19 LISTOPADA

ŚRODA, Dzień powszedni

EWANGELIA - Łk 19, 11-28 (Przypowieść o dziesięciu minach)

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi.
Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo
z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.
Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał.
Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”.
Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”.
Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”. Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”.
Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”.

MEDYTACJA

Uczniowie Jezusa jeszcze w czasie Jego ziemskiego życia spodziewali się, że już wkrótce nadejdzie Królestwo Boże. Mieli związane z tym swoje wyobrażenia
i oczekiwania...

Poprzez swoją przypowieść Jezus przypomina uczniom, że nadejście Królestwa Bożego to nie tyle zewnętrzna interwencja Boga, co skutek naszego zaangażowania w świat. Im lepiej wykorzystujemy naszą wrażliwość, talenty i zasoby, żeby świat był bardziej ludzki, bezpieczny i sprawiedliwy, tym bardziej Królestwo Niebieskie dojrzewa wokół nas...

Jezus zaprasza każdego z nas do współpracy w misji budowania Królestwa Bożego. Nie oczekuje od nas więcej, niż jesteśmy w stanie dać. Aby budować Królestwo Boże wśród nas, wystarcza Mu tyle, na ile pozwalają nam nasze możliwości i nasz aktualny stan...

"Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min". Odpowiedział mu: "Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami" (Łk 19, 16-17). Wydaje nam się, że dostaliśmy za mało od Boga, by cokolwiek z tym zrobić. Przykrywamy swoje talenty zniechęceniem
i poczuciem beznadziei, bo po co to wszystko, dla kogo i za ile...

Czekamy na heroiczne czyny i wydarzenia zmieniające bieg historii, by ujawnić swoje talenty, zapominając, że życie to suma zdarzeń prozaicznych na
przemian z bagatelnymi, z którymi borykamy się, by na końcu zrozumieć całą wielkość człowieczeństwa - swojego człowieczeństwa. To wszystko po to, by
w nagrodę usłyszeć Jego słowa: Sługo dobry, Twoja wierność i dobroć czynią cię władcą miast. Jesteś posłany przez Boga. Idź!...

Teraźniejszość jest ważna, bo ma wpływ na nasze przyszłe losy. Chrześcijanin jest mocno zakorzeniony w doczesności. Ona ma znaczenie. To jest czas nawrócenia, to jest czas zbawienia. Teraz, nie później. Nie możemy lekceważyć doczesności i wszystkiego, co z nią jest związane. Ona jest czasem i miejscem,
w którym decyduje się wszystko. Ta absolutna i nieskończona przyszłość zależy od względnej i ograniczonej doczesności...

Przypowieść z dzisiejszej Ewangelii jest zapowiedzią odejścia i powrotu Pana. A pomiędzy Jego śmiercią i wniebowstąpieniem a sądem ostatecznym jest ‘ludzka historia’, czas naszej podróży, kiedy Pan wysyła nas, byśmy Go naśladowali i mówi: „Idź i ty czyń podobnie”...

Chrześcijanin zna wartość doczesności. Zbyt łatwo przychodzi nam myśleć, że doczesność niewiele znaczy, ważna jest wieczność. Tak, ale ona nie istnieje bez tego, co charakteryzuje ziemski czas naszego życia. Jezus nie deprecjonuje naszego ziemskiego czasu, co więcej, od niego – zdolności nawrócenia, pojednania, miłosierdzia – uzależnia naszą wieczność...

Jezus był blisko Jerozolimy. W tym czasie pojawiają się wśród słuchaczy spekulacje, że zaraz nastąpi koniec świata, co było dość często zapowiadane wówczas przez samoistnych proroków. Jezus odpowiedział na nie przypowieścią, w której zachęca do aktywności tu i teraz, a nie do biernego czekania na nadchodzący koniec.,,

Jesteśmy bogaci. Bóg wiele nam daje. Mamy te dobra rozwijać na ziemi. Nie mamy stać w miejscu. Jesteśmy powołani do życia pełnego emocji, przygód, rozwoju, zmagań z wadami i grzechami, z kompleksami i niewiarą we własne siły, walki z przeciwnościami, kreatywności, zmieniania na lepsze świata. Wykorzystajmy dobrze czas, który został nam na ziemi dany...

Zawsze pamiętajmy, że większy od naszej kruchości, niedoskonałości, jest Ten, który nas wybrał i swoje dzieło w nas doprowadzi do końca. Bez Niego nie dalibyśmy rady ani być wiernymi w sprawach małych, ani w wielkich. Bez Niego cena byłaby nie do zapłacenia. Bez Niego logika ludzka zwyciężyłaby Bożą...

"Strzeż mnie jak źrenicy oka; w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj" (Ps 17, 8)...

Człowiek jest ważny dla Boga, ale też powinien ufać Stwórcy. Słudzy, o których dzisiaj czytamy w Ewangelii, dzielą się na tych, którzy ufają Bogu i skrywając się w cieniu Jego skrzydeł, pomnażają dobra, które od niego otrzymali. Drudzy odrzucają Pana i nie chcą, by panował nad nimi. Oni nic nie robią. Jest jeszcze sługa, który zamienia ufność na lęk. On też niczego nie pomnożył...

Ufność jest niezbędna w rozwoju naszej relacji z Bogiem i z ludźmi. Zaufanie pomnaża zyski. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej...

...Jezu, proszę o mądrość i siłę woli w pomnażaniu otrzymanego dobra... Proszę o łaskę wykorzystania tego, co mam, aby naśladować Ciebie... Dziękuję za zaufanie, jakim mnie obdarzasz, mówiąc: „Idź”...

KOMENTARZ AI (Sztucznej Inteligencji) do Ewangelii Łk 19, 11-28, Przypowieść o dziesięciu minach

1. Wprowadzenie

Dzisiejszy fragment Ewangelii, zaczerpnięty z 19. rozdziału św. Łukasza, jest niezwykle bogaty i dotyka fundamentalnych prawd naszej wiary: natury Królestwa Bożego, odpowiedzialności, jaką ponosimy za otrzymane dary, oraz nieuchronności ostatecznego rozliczenia.
Jest to Przypowieść o minach (lub funtach), opowiedziana przez Jezusa w kontekście, który ma kluczowe znaczenie.

2. Kontekst przypowieści: oczekiwanie na Królestwo

Jezus opowiada tę przypowieść, gdy jest blisko Jerozolimy, a Jego słuchacze, w tym uczniowie, są przekonani, że Królestwo Boże ma się natychmiast objawić.
Wcześniej, w Jerychu, Jezus spotkał Zacheusza, celnika, którego nawrócenie i postanowienie zadośćuczynienia za krzywdy było żywym przykładem tego, że Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.
Jednakże, natychmiastowe, widzialne Królestwo, o którym myśleli, nie nadeszło.
Przypowieść o minach służyła skorygowaniu tego błędnego mniemania i przygotowaniu ich na czas, który miał nadejść.

"Pewien szlachetnie urodzony człowiek udał się do dalekiego kraju, aby objąć dla siebie królewską władzę i potem powrócić".

Według interpretacji wczesnych Ojców Kościoła, ten szlachetnie urodzony człowiek to nikt inny jak sam Chrystus.
Jego odejście do dalekiego kraju symbolizuje Jego Wniebowstąpienie i czas, w którym jesteśmy "w domu w ciele, ale nieobecni u Pana" (2 Kor 5:6).
Jego powrót, po "długim czasie", oznacza Jego powtórne przyjście, czyli ostateczny Sąd.

3. Wezwanie do działania: "Handlujcie, aż wrócę"

Zanim ów szlachcic odchodzi, wzywa dziesięciu swoich sług i daje im dziesięć min (funtów), mówiąc: "Handlujcie nimi, aż wrócę".

W przeciwieństwie do podobnej przypowieści o talentach, gdzie słudzy otrzymują różne kwoty (pięć, dwa, jeden talent), tutaj każdy z dziesięciu sług otrzymuje tę samą sumę – jedną minę.
W tradycji katolickiej, ta mina, ten dar powierzony każdemu z nas, symbolizuje Słowo Boże (którego szafarstwo zostało im powierzone), łaskę lub dary Ducha Świętego (charyzmaty), które otrzymaliśmy w równym stopniu, aby je pomnażać.

Polecenie "Handlujcie nimi, aż wrócę" jest wezwaniem do życia aktywnego i owocnego.
Nie chodzi tu o bierne oczekiwanie, ale o czynne wykorzystywanie darów Boga w służbie Jemu i Kościołowi.
Pan daje nam długi czas na to, abyśmy dobrze wykorzystali otrzymaną przestrzeń do czynienia dobra.

4. Rozliczenie i nagroda: wierność w małej rzeczy

Po powrocie, szlachcic, który otrzymał już władzę królewską, wzywa sługi na rozliczenie.
Pierwsi dwaj słudzy przynoszą zysk: jeden zyskał dziesięć min, drugi pięć.
Ich nagroda jest bezpośrednio związana z ich wiernością i osiągniętym zyskiem.
Sługa, który zyskał dziesięć min, słyszy pochwałę: "Dobrze, sługo dobry!
Ponieważ w bardzo małej rzeczy okazałeś się wierny, weź w zarząd dziesięć miast".
Drugi sługa, który zyskał pięć min, otrzymuje: "I ty panuj nad pięcioma miastami".
Nagroda jest proporcjonalna do wierności i wysiłku.
Wierność w "małej rzeczy" (powierzona mina) prowadzi do władzy nad wieloma rzeczami (miastami w Królestwie).
Jest to odzwierciedlenie sprawiedliwego i mądrego uznania moralnego wysiłku, a nie tylko "zwykłej dobroczynności".
Ci, którzy pomnożyli powierzone im talenty, oczekują nagrody za swoją wiarę i cnotę.

5. Przestroga: sługa niewierny i strach

Następnie przychodzi trzeci sługa, który nie zyskał nic.
Przynosi minę, którą zawinął w chustę.
Jego usprawiedliwienie jest oparte na strachu i błędnym postrzeganiu swojego pana:

"Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce, bo bałem się ciebie, gdyż jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś".

Ten sługa symbolizuje tych, którzy otrzymali dary, ale ukryli je w grzechach cielesnych lub doczesnych sprawach.
Ukrywa on skarb, gdy mógłby pomóc wielu, żyjąc tylko dla siebie.
Może to być także człowiek, który posiada dar zrozumienia, ale woli żyć religijnie i tylko dla siebie, podczas gdy mógłby pomóc wielu.
Taki dar ma służyć pomnażaniu, a nie ukrywaniu.

Pan osądza go na podstawie jego własnych słów.

"Z ust twoich cię osądzę, zły sługo!
Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym, biorę, czego nie położyłem, i żnę, czego nie posiałem.
Czemu zatem nie oddałeś moich pieniędzy do banku?
Wtedy ja po powrocie odebrałbym je z odsetkami".

Niewierny sługa jest potępiony nie za utratę powierzonej sumy, lecz za brak działania i zaniedbanie obowiązku pomnażania.
Nawet jeśli bał się ryzyka, powinien był przynajmniej oddać pieniądze do banku, aby przyniosły minimalny zysk (odsetki).
Jest to przestroga przed duchową inercją i trzymaniem darów Bożych, zamiast ich rozwijania i wykorzystywania dla dobra innych.

Konsekwencją jest odebranie mu miny i przekazanie jej temu, który ma dziesięć.
To jest to, co nazywamy jednym z "twardych powiedzeń" Jezusa: "Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma" (Łk 19:26).
Zasada ta utrzymuje analogię do Bożego postępowania, które jest mądrym i sprawiedliwym uznaniem moralnego wysiłku.

6. Dodatkowe wątki: obywatele i przeciwnicy

Przypowieść Ewangelisty Łukasza zawiera element, którego brakuje w wersji Mateusza: opór obywateli.

"Lecz obywatele jego kraju nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: ‘Nie chcemy, żeby ten człowiek królował nad nami’".

Ci obywatele, którzy nie chcieli, aby szlachcic (Chrystus) nad nimi panował, to prawdopodobnie Izrael, który w czasie Jego Wcielenia Mu nie uwierzył, a być może także inni poganie, którzy Go odrzucili.
Jest to wyraźne ostrzeżenie przed sprzeciwem wobec panowania Chrystusa.

Po powrocie, król wydaje rozkaz:
"Tych zaś moich nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, żebym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach" (Łk 19:27).
Ten ostry werset podkreśla nieuchronność sądu nad tymi, którzy aktywnie odrzucili panowanie Chrystusa.

7. Wnioski

Przypowieść o minach uczy nas trzech kluczowych prawd.

7.1. Królestwo Boże nie objawi się natychmiast
Bóg dał nam czas (okres między Wniebowstąpieniem a Powtórnym Przyjściem) na pracę i przygotowanie.

7.2. Odpowiedzialność za dary
Wszyscy otrzymaliśmy dary (łaski, zdolności, Słowo Boże), które musimy aktywnie pomnażać ("handlować").
Wszystko, co posiadamy, jest powierzonym nam skarbem, z którego musimy zdać sprawę.

7.3. Sąd i nagroda są sprawiedliwe
Sąd na końcu czasów (lub w chwili śmierci) będzie rozliczeniem z naszej wierności.
Nagroda jest proporcjonalna do naszego wysiłku i wierności w wykorzystywaniu darów Bożych.
Największą karą jest odebranie tego, co zostało zaniedbane, co podkreśla, że bierność i strach przed działaniem są formą sprzeciwu wobec woli Pana.
Wzywa nas to do refleksji: Jak wykorzystujemy naszą minę?
Czy nasze życie jest aktywne w służbie Bogu, czy może z obawy przed ryzykiem zawinęliśmy Jego dar w chustę?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

WEDNESDAY, Weekday

GOSPEL - Lk 19:11-28 (The Parable of the Ten Minas)

Jesus told a parable because he was near Jerusalem, and they thought the kingdom of God was about to appear.
He said, "A certain nobleman went into a distant country to obtain kingship for himself and to return. So he summoned ten of his servants, gave them ten minas, and said to them, 'Business with these until I come back.' But his fellow citizens hated him and sent a delegation after him, saying, 'We do not want this man to reign over us.'"
When he returned from receiving the kingship, he summoned the servants to whom he had given the money to learn what each had gained.
The first one then appeared and said, 'Sir, your mina has gained ten minas.' He answered him, "Well done, good servant; since you have been faithful
in a very small matter, be ruler over ten cities."
The second also came and said, "Sir, your mina has brought in five minas." He said to this one, "You too, be ruler over five cities."
Then another came and said, "Sir, here is your mina, which I had wrapped in a cloth. For I was afraid of you, because you are a harsh man, taking what you did not lay down and reaping what you did not sow." He answered him, "I judge you by your own words, you wicked servant! You knew that I am
a harsh man, taking what I did not lay down and reaping where I did not sow. Why then did you not put my money in the bank? And when I came back,
I would have received it with interest."
And he said to those present, "Take the mina from him and give it to the one who has ten minas."

MEDITATION

Even during his earthly life, Jesus' disciples expected the Kingdom of God to arrive soon. They had their own ideas and expectations about it...

Through his parable, Jesus reminds his disciples that the coming of the Kingdom of God is not so much an external intervention by God, but rather a result
of our engagement with the world. The better we utilize our sensitivities, talents, and resources to make the world more humane, safe, and just, the more
the Kingdom of Heaven matures around us...

Jesus invites each of us to collaborate in the mission of building the Kingdom of God. He does not expect more from us than we are able to give. To build the Kingdom of God among us, what our abilities and current circumstances allow is sufficient for Him...

"Lord, your mina has gained ten minas." He replied, "Well done, good servant; since you have been faithful in a very small matter, govern ten cities"
(Luke 19:16-17). We feel that we have not received enough from God to do anything about it. We cover our talents with discouragement and a sense
of hopelessness, because what's the point of all this, for whom, and for how much?

We wait for heroic deeds and events that change the course of history to reveal our talents, forgetting that life is a sum of mundane events, alternating with trivial ones, with which we grapple, until finally we understand the full greatness of humanity—our own humanity. All this, only to be rewarded by hearing His words: Good servant, your faithfulness and goodness make you the ruler of cities. You are sent by God. Go!...

The present is important because it influences our future destiny. A Christian is deeply rooted in mortality. It matters. This is the time of conversion, this
is the time of salvation. Now, not later. We cannot ignore mortality and everything connected with it. It is the time and place where everything is decided. This absolute and infinite future depends on a relative and limited temporality...

The parable from today's Gospel announces the Lord's departure and return. And between His death and ascension and the Last Judgment is "human history," the time of our journey, when the Lord sends us to follow Him and says: "Go and do likewise"...

A Christian knows the value of temporality. It's all too easy for us to think that temporality means little, that eternity is what matters. Yes, but eternity doesn't exist without what characterizes our earthly time. Jesus doesn't devalue our earthly time; what's more, he makes our eternity dependent on it—the capacity for conversion, reconciliation, mercy—

Jesus was near Jerusalem. At that time, speculation arose among his listeners that the end of the world was imminent, a fact often foretold by independent prophets at the time. Jesus responded with a parable in which he encouraged us to be active here and now, not passively wait for the coming end.

We are rich. God gives us much. We are to develop these goods on earth. We are not to stand still. We are called to a life full of emotions, adventures, growth, struggles with flaws and sins, with insecurities and lack of self-confidence, struggles with adversity, creativity, and changing the world for the better. Let us make good use of the time we have been given on earth...

Let us always remember that greater than our frailty and imperfection is the One who chose us and will bring His work in us to completion. Without Him, we would be unable to be faithful in matters small or great. Without Him, the price would be unpayable. Without Him, human logic would triumph over God's...

"Keep me as the apple of the eye; hide me in the shadow of your wings" (Ps 17:8)...

Man is important to God, but he should also trust the Creator. The servants we read about in the Gospel today are divided into those who trust God and, hiding in the shadow of His wings, multiply the goods they have received from Him. Others reject the Lord and refuse to let Him rule over them. They do nothing. Then there is the servant who exchanges trust for fear. He didn't multiply anything either...

Trust is essential in developing our relationships with God and with others. Trust multiplies gains. Let's not let anyone convince us otherwise...

...Jesus, I ask for wisdom and willpower to multiply the good I have received... I ask for the grace to use what I have to imitate You... Thank you for the trust you place in me, saying, "Go"...

AI (Artificial Intelligence) COMMENTARY on the Gospel of Luke 19:11-28, The Parable of the Ten Minas

1. Introduction

Today's Gospel passage, taken from Luke 19, is incredibly rich and touches on fundamental truths of our faith: the nature of the Kingdom of God,
the responsibility we bear for the gifts we receive, and the inevitability of final reckoning.
This is the Parable of the Minas (or Pounds), told by Jesus in a crucial context.

2. Context of the Parable: Waiting for the Kingdom

Jesus tells this parable as he nears Jerusalem, and his listeners, including his disciples, are convinced that the Kingdom of God is about to be revealed immediately.
Earlier, in Jericho, Jesus met Zacchaeus, a tax collector, whose conversion and resolve to make amends for wrongs was a living example of the Son of Man's coming to seek and save the lost. However, the immediate, visible Kingdom they had envisioned did not arrive.
The parable of the minas served to correct this misconception and prepare them for the time to come.

"A certain nobleman went into a distant country to obtain for himself a kingdom and then return".

According to the interpretation of the early Church Fathers, this nobleman was none other than Christ Himself.
His departure to a distant country symbolizes His Ascension and the time when we are "at home in the flesh, but absent from the Lord" (2 Corinthians 5:6).
His return, after a "long time," signifies His Second Coming, or the Final Judgment.

3. A Call to Action: "Trade Until I Return"

Before the nobleman departs, he calls ten of his servants and gives them ten minas (pounds), saying, "Trade with these until I return."

Unlike the similar parable of the talents, where the servants receive different amounts (five, two, one talent), here each of the ten servants receives the same sum – one mina.
In the Catholic tradition, this mina, this gift entrusted to each of us, symbolizes the Word of God (whose stewardship has been entrusted to them), grace,
or the gifts of the Holy Spirit (charisms), which we have received in equal measure to multiply.

The command "Trade in these until I return" is a call to an active and fruitful life.
This is not about passive waiting, but about actively using God's gifts in service to Him and the Church.
The Lord gives us a long time to make good use of the space we have been given to do good.

4. Accountability and Reward: Fidelity in Small Things

Upon his return, the nobleman, who has already received royal power, calls the servants to account.
The first two servants bring in profit: one gains ten minas, the other five.
Their reward is directly related to their faithfulness and the profit they make.
The servant who gained ten minas is praised: "Well done, good servant!
Since you have been faithful in a very small thing, take over ten cities."
The second servant, who gained five minas, is told: "You too, rule over five cities."
The reward is proportional to faithfulness and effort.
Faithfulness in a "small thing" (the entrusted mina) leads to dominion over many things (cities in the Kingdom).
This reflects a just and wise recognition of moral effort, not just "mere charity."
Those who have multiplied the talents entrusted to them expect a reward for their faith and virtue.

5. Warning: The Unfaithful Servant and Fear

Next comes the third servant, who has gained nothing.
He brings a mina, which he has wrapped in a cloth.
His justification is based on fear and a misperception of his master:

"Lord, this is your face, which I kept wrapped in a handkerchief, for I was afraid of you, because you are a harsh man; you take what you did not lay down and reap what you did not sow."

This servant symbolizes those who have received gifts but have hidden them in sins of the flesh or worldly affairs.
He hides treasure when he could help many by living only for himself.
He could also be a man who possesses the gift of understanding but prefers to live religiously and only for himself when he could help many.
Such a gift is meant to multiply, not to hide.

The master judges him based on his own words.

"I will judge you by your own mouth, you wicked servant!
You knew that I am a harsh man, taking what I did not lay down and reaping what I did not sow.
Why then did you not put my money in the bank?
Then, when I returned, I would have collected it with interest."

The unfaithful servant is condemned not for losing the entrusted sum, but for inaction and neglecting his duty to increase it.
Even if he was afraid of the risk, he should have at least put the money in the bank so that it would yield a minimal profit (interest).
This is a warning against spiritual inertia and holding on to God's gifts instead of developing them and using them for the good of others.

The consequence is that the mina is taken from him and given to the one who has ten.
This is what we call one of Jesus' "hard sayings": "To everyone who has, more will be given; but from him who has not, even what he has will be taken away" (Luke 19:26).
This principle maintains the analogy to God's conduct, which is a wise and just recognition of moral effort.

6. Additional Themes: Citizens and Opponents

Luke's parable contains an element missing from Matthew's version: the resistance of the citizens.

"But the citizens of his country hated him and sent an embassy after him, saying, 'We do not want this man to reign over us.'"

The citizens who did not want the nobleman (Christ) to rule over them were likely Israel, who did not believe Him at the time of His Incarnation, and perhaps also other Gentiles who rejected Him.

This is a clear warning against opposing Christ's rule.

Upon his return, the king issues the command:

"Bring here and slaughter these enemies of mine who did not want me to reign over them before them" (Luke 19:27).
This harsh verse emphasizes the inevitability of judgment upon those who actively rejected Christ's rule.

7. Conclusion

The parable of the minas teaches us three key truths.

7.1. The Kingdom of God will not be revealed immediately.
God has given us time (the period between the Ascension and the Second Coming) to work and prepare.

7.2. Responsibility for Gifts
We have all received gifts (graces, abilities, the Word of God) that we must actively cultivate ("deal with").
Everything we possess is a treasure entrusted to us, for which we must give an account.

7.3. Judgment and reward are just.
The judgment at the end of time (or at the moment of death) will be a reckoning for our faithfulness.
The reward is proportional to our effort and faithfulness in using God's gifts.
The greatest punishment is the taking away of what has been neglected, which emphasizes that passivity and fear of action are a form of opposition to the Lord's will.
This calls us to reflect: How are we using our own face?
Is our life actively serving God, or have we wrapped His gift in a scarf out of fear of risk?

 

 


 

Flag Counter