17 LISTOPADA

PONIEDZIAŁEK, Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy

EWANGELIA - Łk 18, 35-43 (Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem)

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.
Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»
Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie.
A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?»
On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».
Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła».
Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

MEDYTACJA

Czasem zdarza się, że jesteśmy w trudnej życiowej sytuacji, a wokół nas panują ciemności. Trudno nam się wówczas zorientować, co powinniśmy zrobić lub jaką podjąć decyzję. Jezus w takich chwilach chce przynieść swoje światło i pomóc nam zobaczyć wydarzenia z innej perspektywy. To światło pozwala odzyskać spokój i nadać sens temu, co przeżywamy...

Spotkanie z Jezusem wprowadza pokój i pozwala niewidomemu otworzyć oczy. To właśnie obecność Jezusa wnosi światło i spokój w całe wydarzenie. Jezus pyta: „Co chcesz, żebym ci uczynił?". Pomaga niewidomemu odkryć to, czego szuka...

Często stawiamy Bogu ultimatum dotyczące naszego życia: jeśli... Jeśli Ty mi dasz to, o co Cię proszę, to wtedy ja... na pewno... będę trwać przy Tobie. Czekamy na Jego pytanie: "Co chcesz, abym ci uczynił?" jak na należny nam podarunek. On za swoją bezinteresowną uwagę oczekuje od nas tylko jednego - wiary. Niczego więcej, bo to najtrudniejsze, gdy wokół jest tyle niewiary...

Jerycho jest ‘bramą’ do ziemi obiecanej. Po przekroczeniu rzeki Jordan Izrael ostatecznie zakończył wędrówkę przez pustynię po wyzwoleniu z niewoli egipskiej. Jest to miejsce – ‘znak’. Pan uwalnia swój lud. Tu dodatkowo ‘oświeca’, przywraca zdolność widzenia, a zatem daje także możliwość normalnego
życia i właściwego interpretowania tego, co się wydarza. Jest to także zapowiedź Paschy, światła zmartwychwstania...

Niewidomy zwraca się do Jezusa po imieniu. Jest to znak osobistej, ‘przyjacielskiej’ relacji. Zwracając się do Jezusa po imieniu sami stajemy się Jego bliskimi
i dajemy o Nim świadectwo wobec braci...

„Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Niewidomy wzywa Jezusa po imieniu. To zawołanie stało się ikoniczną modlitwą, szczególnie na chrześcijańskim Wschodzie. Wzywanie imienia, wypowiadanie go, formuła modlitewna nie jest ‘zaklęciem’, ale nawiązaniem relacji, otwarciem serca na działanie Boga
w zwyczajnych okolicznościach naszego życia...

Paradoks. Epoka nawołująca do pielęgnacji tego, co w każdym człowieku niepowtarzalne, unikalne, jedyne, usiłuje zamknąć go w ciasnych ramach mody, algorytmów, poglądów, wizji świata. Przejrzyjmy, zobaczmy, że bycie innym nie oznacza bycia przeciw innym. To ubogacanie innych. Podobnie jak inni ubogacają nas. Chrześcijaństwo nie jest krojeniem wszystkich na taką samą miarę. Chrześcijaństwo jest wymianą darów...

Gdy Jezus mówi uczniom o konieczności pójścia do Jerozolimy, oni nie widzą w tym ani potrzeby, ani sensu. Ich myśli i wyobrażenia zaślepiają umysł i serce.
W Jerychu spotykają niewidomego, który paradoksalnie widzi więcej niż oni. Rozpoznaje w Jezusie Syna Dawida i w Nim szuka ratunku. Jego wołanie: „Ulituj się nade mną” staje się wyznaniem wiary i gotowości, by uczynić wszystko, co powie Jezus...

Wołanie niewidomego towarzyszy Kościołowi przez wieki jako modlitwa. Niech i nam, zaślepionym lub oślepionym codziennymi słowami lub myślami, towarzyszy każdego dnia jako litania serca: „Panie, zmiłuj się nade mną”...

...Jezu, proszę o głęboką wiarę w Twoją uzdrawiającą moc... Proszę o ‘przejrzenie’ i przyjęcie Twojej miłości... Dziękuję za możliwość swobodnego oddawania czci Bogu w zmiennych okolicznościach mojego życia...

KOMENTARZ AI (Sztucznej Inteligencji) do Ewangelii Łk 18, 35-43, Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem

1. Wprowadzenie

Ewangelia, którą rozważamy dzisiaj, to przejmująca historia o ślepym żebrzącym człowieku, który siedział przy drodze, gdy Jezus zbliżał się do Jerycha
(Łk 18, 35-43).
Ten fragment Pisma Świętego, choć krótki, jest niczym soczewka skupiająca najważniejsze prawdy naszej wiary: nędzę ludzką, wszechmoc Miłosierdzia Bożego, i fundamentalną rolę wiary w przyjęciu zbawienia.

2. Nędza i samotność przy drodze

Ślepiec, którego Łukasz nie wymienia z imienia (choć Ewangelista Marek nazywa go Bartymeuszem), jest obrazem marginalizacji i osamotnienia.
Siedział on "przy drodze, żebrząc".
Droga, która dla innych była miejscem spotkania i ruchu, dla niego była miejscem wykluczenia i samotności.
W tamtych czasach, osoby niewidome mogły żyć jedynie z jałmużny.

Jerycho, do którego zmierzał Jezus, było miastem symbolicznym, bramą do Ziemi Obiecanej, o której Mojżesz mówił, że biednych nigdy nie zabraknie,
i dlatego nakazał: "Nie zatwardzisz serca swego ani nie zamkniesz ręki przed swym biednym bratem" (Pwt 15, 7, 11).
Tymczasem, ten człowiek siedzi na uboczu, a tłum przechodzi obok niego, zajęty własnymi sprawami.

Duchowo, ten ślepiec reprezentuje każdego z nas w stanie grzechu lub niewiedzy.
Jesteśmy jak ci, którzy są zaślepieni ignorancją lub idą drogami nieprawości, i potrzebują uzdrowienia, które dokonuje się jedynie w Kościele.
Święty Augustyn widzi w ślepocie symbol zamkniętych oczu serca.

3. Okrzyk wiary i przeszkody tłumu

Kiedy ślepiec usłyszał hałas przechodzącego tłumu, zapytał, co się dzieje.
Powiedziano mu: "Jezus z Nazaretu przechodzi".

To przejście Jezusa jest kluczowe.
Papież Franciszek zauważył, że to słowo ("przechodzi") jest tym samym, którego Księga Wyjścia używa, mówiąc o przejściu Anioła Śmierci, który ocala Izraelitów (Wj 12, 23).
Jest to "przejście" paschalne, początek wyzwolenia, ponieważ "kiedy Jezus przechodzi, zawsze jest wyzwolenie, zawsze jest zbawienie!".

Ślepiec nie wahał się.
Rozpoznał w Jezusie Mesjasza, na którego czekał prorok Izajasz, Tego, który otworzy oczy niewidomym (Iz 35, 5).
Natychmiast zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!".

Ale pojawia się przeszkoda: tłum. "Ci, co szli na przedzie, surowo nakazywali mu milczeć".

Święty Augustyn interpretuje ten tłum jako letnich, złych chrześcijan, którzy przeszkadzają tym, którzy szczerze i gorliwie pragną wypełniać przykazania Ewangelii.
Tłum ten, choć jest "z Panem", próbuje stłumić krzyk tych, którzy szukają uzdrowienia.

Jednak ślepiec nie dał się zastraszyć.
"Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj się nade mną!".
Jego wiara, choć nie widział, pozwalała mu dostrzec w Jezusie to, czego nie widział tłum.
Przez swoją wytrwałość w wołaniu, pokonał opór tłumu.

4. Zatrzymanie Jezusa i pytanie sługi

W odpowiedzi na ten nieustępliwy krzyk, Jezus wykonał kluczowy gest: "Jezus stanął".

Jezus zatrzymał się, a to zatrzymanie było aktem miłosierdzia, który odrywa ślepca od marginesu i stawia go w centrum uwagi uczniów i tłumu.
Jezus nakazał przyprowadzić go do siebie.

Następnie padło zdumiewające pytanie: "Co chcesz, abym ci uczynił?".

Te słowa są uderzające, ponieważ Syn Boży staje przed niewidomym jak pokorny sługa.
Bóg, Jezus, mówi: "Jak mam ci służyć?"
Bóg staje się sługą człowieka grzesznego.

Ślepiec odpowiada: "Panie, żebym przejrzał".
W tej odpowiedzi, ślepiec wznosi się ponad tłum.
Nie nazywa Go już tylko "Synem Dawida", ale "Panem" (Kyrios), tytułem, który Kościół od początku stosował wobec Jezusa Zmartwychwstałego.

5. Uzdrowienie i stanie się uczniem

Odpowiedź Jezusa jest natychmiastowa i stanowcza: "Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła".

To wiara, którą ślepiec okazał, wzywając Jezusa i pragnąc Go spotkać za wszelką cenę, przyniosła mu dar zbawienia.

Natychmiast odzyskał wzrok.
Ale cuda Jezusa nigdy nie kończą się na uzdrowieniu fizycznym.
Uzdrowienie prowadzi do zbawienia i uczeńostwa.
Ewangelista Łukasz kończy, mówiąc, że ślepiec "poszedł za Nim, wielbiąc Boga".

"Z żebraka stał się uczniem: to jest także nasza droga.
Wszyscy jesteśmy żebrakami, wszyscy.
Zawsze potrzebujemy zbawienia.
I wszyscy powinniśmy codziennie robić ten krok: od żebrzących do uczniów".

Dzięki swojej wierze, ślepiec nie tylko widzi, ale czuje się kochany przez Jezusa.
Staje się świadkiem spotkania z Jezusem, a jego postawa sprawia, że "cały lud, widząc to, oddał chwałę Bogu".
Następuje drugi cud: to, co stało się ze ślepcem, umożliwia także ludowi wreszcie zobaczenie.
To samo światło oświeca ich wszystkich, jednocząc w modlitwie uwielbienia.

6. Zastosowanie w życiu współczesnym

Historia ślepca spod Jerycha jest wezwaniem do nas wszystkich.

Po pierwsze, do wytrwałości w modlitwie.
Jesteśmy wezwani do naśladowania ślepca, który nie dał się uciszyć.
Jak uczył Jezus w przypowieściach poprzedzających ten fragment, powinniśmy modlić się zawsze i nie ustawać.
Czy nasze modlitwy są tak natarczywe i głośne, że pokonują "tłum" naszych lęków, wątpliwości, czy opinii świata, które każą nam milczeć?

Po drugie, do uznania własnej ślepoty.
Musimy przyznać, że jesteśmy żebrzącymi przy drodze, potrzebującymi miłosierdzia.
Czy jesteśmy zaślepieni pychą, która sprawia, że myślimy, że widzimy, podczas gdy w rzeczywistości jesteśmy duchowo ślepi, jak faryzeusze w innych fragmentach Ewangelii?
Uzdrowienie zaczyna się od pokornego uznania: "Panie, żebym przejrzał".

Po trzecie, do podążania za Jezusem.
Uzdrowienie to nie cel, ale początek drogi.
Otrzymawszy łaskę, ślepiec natychmiast poszedł za Jezusem, wielbiąc Boga.
Nasza odpowiedź na miłosierdzie musi być natychmiastowa i musi prowadzić do uczeńostwa.
Zostać uzdrowionym oznacza podążać za Panem, stając się częścią Jego wspólnoty.

7 Podsumowanie

Jezus przechodzi także w naszym życiu.
Kiedy Go dostrzegamy, jest to zaproszenie, aby się do Niego zbliżyć, aby być lepszymi chrześcijanami, aby Go naśladować.
Pozwólmy, aby Jezus nas wezwał, uzdrowił, przebaczył nam, i podążajmy za Nim, wielbiąc Boga.
Amen.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

MONDAY, Memorial of St. Elizabeth of Hungary, nun

GOSPEL - Lk 18:35-43 (Healing of a Blind Man near Jericho)

As Jesus approached Jericho, a blind man was sitting by the roadside begging. When he heard the crowd passing by, he asked what was happening. They told him that Jesus of Nazareth was passing by.
Then he began to shout, "Jesus, Son of David, have mercy on me!" Those who went ahead rebuked him, telling him to be quiet. But he shouted even louder, "Jesus, Son of David, have mercy on me!"
Jesus stopped and ordered him to be brought to him.
And when he drew near, he asked him, "What do you want me to do for you?"
He answered, "Lord, that I may receive my sight."
Jesus answered him, "Receive your sight; your faith has healed you."
Immediately he regained his sight and followed Him, praising God. All the people who saw this also gave glory to God.

MEDITATION

Sometimes we find ourselves in difficult situations, and darkness surrounds us. It's difficult to know what we should do or what decision to make. In such moments, Jesus wants to bring his light and help us see events from a different perspective. This light allows us to regain peace and make sense of what we are experiencing...

An encounter with Jesus brings peace and allows the blind man to open his eyes. It is Jesus' presence that brings light and peace to the entire event. Jesus asks, "What do you want me to do for you?" He helps the blind man discover what he is seeking...

We often give God an ultimatum regarding our lives: if... If you give me what I ask of you, then I... surely... will remain with you. We await His question: "What do you want me to do for you?" As if it were a gift we deserve. He expects only one thing from us in return for his selfless attention – faith. Nothing more, because that is most difficult when there is so much unbelief around...

Jericho is the "gate" to the promised land. After crossing the Jordan River, Israel finally completed their wanderings through the desert after their liberation from Egyptian slavery. It is a place – a "sign." The Lord frees his people. Here, he also "illumines" them, restoring their ability to see, and thus also provides the opportunity for a normal life and the proper interpretation of what is happening. It is also a prefiguration of Passover, the light of the resurrection...

The blind man addresses Jesus by name. This is a sign of a personal, "friendly" relationship. By addressing Jesus by name, we ourselves become close to Him and bear witness to Him before our brothers...

"Jesus, Son of David, have mercy on me!" The blind man calls Jesus by name. This invocation has become an iconic prayer, especially in the Christian East. Invoking a name, uttering it, and forming a prayer formula is not an "incantation," but establishing a relationship, opening the heart to God's action
in the ordinary circumstances of our lives...

A paradox. An era that calls for nurturing what is unique, special, and one-of-a-kind in each person attempts to confine them within the narrow confines
of fashion, algorithms, views, and worldviews. Let us see that being different does not mean being against others. It is enriching others. Just as others enrich us. Christianity is not about cutting everyone to the same standard. Christianity is an exchange of gifts...

When Jesus tells his disciples about the need to go to Jerusalem, they see neither the need nor the meaning. Their thoughts and imaginations blind their minds and hearts. In Jericho, they encounter a blind man who, paradoxically, sees more than they do. He recognizes Jesus as the Son of David and seeks salvation in Him. His cry, "Have mercy on me," becomes a profession of faith and a willingness to do whatever Jesus says...

The blind man's cry has accompanied the Church throughout the centuries as a prayer. May it also accompany us, blinded or blinded by everyday words
or thoughts, each day as a litany of the heart: "Lord, have mercy on me"...

...Jesus, I ask for deep faith in Your healing power... I ask for "seeing" and accepting Your love... Thank you for the opportunity to freely worship God
in the changing circumstances of my life...

AI (Artificial Intelligence) COMMENTARY on the Gospel of Luke 18:35-43, The Healing of the Blind Man near Jericho

1. Introduction

The Gospel we are considering today is the moving story of a blind beggar who sat by the roadside as Jesus approached Jericho (Luke 18:35-43).
This passage of Scripture, though short, is like a lens focusing the most important truths of our faith: human misery, the omnipotence of God's Mercy,
and the fundamental role of faith in accepting salvation.

2. Misery and Loneliness by the Roadside

The blind man, whom Luke does not mention by name (though Mark the Evangelist calls him Bartimaeus), is an image of marginalization and loneliness.
He sat "by the roadside, begging."
The road, which for others was a place of encounter and movement, for him was a place of exclusion and loneliness.
In those days, blind people could only survive on alms.

Jericho, to which Jesus was heading, was a symbolic city, the gateway to the Promised Land, of which Moses said that the poor would never be lacking,
and therefore commanded: "You shall not harden your heart or shut your hand from your poor brother" (Deuteronomy 15:7, 11).
Meanwhile, this man sits on the sidelines, and the crowd passes by, minding their own business.

Spiritually, this blind man represents each of us in a state of sin or ignorance.
We are like those who are blinded by ignorance or walk in the paths of wickedness, and they need healing, which only comes in the Church.
St. Augustine sees blindness as a symbol of the closed eyes of the heart.

3. The Cry of Faith and the Obstacles of the Crowd

When the blind man heard the noise of the passing crowd, he asked what was happening.
He was told: "Jesus of Nazareth is passing by."

This passage of Jesus is crucial.
Pope Francis noted that this word ("passes by") is the same one used in the Book of Exodus when speaking of the passing of the Angel of Death who saves the Israelites (Exodus 12:23).
This is a Paschal "passing by," the beginning of liberation, because "when Jesus passes by, there is always liberation, there is always salvation!"

The blind man did not hesitate.
He recognized Jesus as the Messiah for whom the prophet Isaiah had been waiting, the One who would open the eyes of the blind (Isaiah 35:5).
He immediately began to cry out: "Jesus, Son of David, have mercy on me!"

But an obstacle appears: the translator: "Those who were ahead sternly ordered him to be silent."

Saint Augustine interprets this crowd as lukewarm, bad Christians who hinder those who sincerely and zealously desire to fulfill the commandments
of the Gospel.
This crowd, though "with the Lord," tries to stifle the cry of those seeking healing.

Yet the blind man was not intimidated.
"But he cried out even louder, 'Son of David, have mercy on me!'"
His faith, though he could not see, allowed him to see in Jesus what the crowd did not.
By his persistence in calling, he overcame the crowd's resistance.

4. Jesus' Stopping and the Servant's Question

In response to this persistent cry, Jesus made a crucial gesture: "Jesus stopped."

Jesus stopped, and this stopping was an act of mercy that removed the blind man from the margins and placed him at the center of the disciples'
and the crowd's attention. Jesus commanded that he be brought to Him.

Then comes the astonishing question: "What do you want me to do for you?"

These words are striking because the Son of God stands before the blind man as a humble servant.
God, Jesus, says: "How shall I serve you?"
God becomes the servant of sinful man.

The blind man replies: "Lord, that I may see."
In this response, the blind man rises above the crowd.
She no longer calls Him simply "Son of David," but "Lord" (Kyrios), a title that the Church has applied to the Risen Jesus from the beginning.

5. Healing and Discipleship

Jesus's response is immediate and decisive: "Receive your sight, your faith has healed you."

It was the faith the blind man demonstrated by calling on Jesus and desiring to meet Him at all costs that brought him the gift of salvation.

He immediately regained his sight.
But Jesus' miracles never end with physical healing.
Healing leads to salvation and discipleship.
The evangelist Luke concludes by saying that the blind man "followed Him, praising God."

"From a beggar, he became a disciple: this is our journey too.
We are all beggars, all of us.
We always need salvation.
And we should all take this step daily: from beggar to disciple."

Thanks to his faith, the blind man not only sees but also feels loved by Jesus.
He becomes a witness to the encounter with Jesus, and his attitude causes "all the people, seeing it, to give glory to God."
A second miracle occurs: what happened to the blind man also enables the people to finally see.
The same light illuminates them all, uniting them in a prayer of praise.

6. Application to contemporary life

The story of the blind man of Jericho is a call to all of us.

First, to persevere in prayer.
We are called to imitate the blind man who refused to be silenced.
As Jesus taught in the parables preceding this passage, we should always pray and not give up.
Are our prayers so insistent and loud that they overcome the "crowd" of our fears, doubts, or the opinions of the world that keep us silent?

Second, to acknowledge our own blindness.
We must acknowledge that we are beggars by the roadside, in need of mercy. Are we blinded by pride, which makes us think we see when in reality
we are spiritually blind, like the Pharisees in other Gospel passages?
Healing begins with the humble acknowledgment: "Lord, let me see."

Third, to follow Jesus.
Healing is not the destination, but the beginning of the journey.
Receiving grace, the blind man immediately followed Jesus, praising God.
Our response to mercy must be immediate and must lead to discipleship.
Being healed means following the Lord, becoming part of His community.

7. Summary

Jesus also passes through our lives.
When we see Him, it is an invitation to draw closer to Him, to be better Christians, to imitate Him.
Let Jesus call us, heal us, forgive us, and follow Him, praising God.
Amen.

 



 

Flag Counter