25 GRUDNIA

PONIEDZIAŁEK, Uroczystość Narodzenia Pańskiego

EWANGELIA

Wieczorna Msza wigilijna
Mt 1, 1-25 (Rodowód Jezusa Chrystusa i zapowiedź Jego narodzenia)

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.
Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.
Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do Siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem
z ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «oto dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

Msza w nocy
Łk 2, 1-14 (Dzisiaj narodził się nam Zbawiciel)

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta.
Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.
Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.
W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się!
Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.
A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie».
I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
«Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie».

Msza o świcie
Łk 2, 15-20 (Pasterze znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę)

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił».
Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.
A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.
Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.
A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Msza w dzień
J 1, 1-18 (Słowo stało się ciałem)

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga,
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o Światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.
Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie,
przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce.
Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

MEDYTACJA

Zobaczmy grotę, żłób, zwierzęta. Poczujmy zapach siana, bydła, wieczornego powietrza. Zobaczmy zmęczoną i radosną Maryję, czujnego Józefa, który się nią opiekuje, i śpiącego Jezusa. Zobaczmy, jak Józef i Maryja patrzą na siebie nawzajem i na Jezusa...

Zobaczmy niepewnie zbliżających się pasterzy. To ludzie prości i samotni. Nie bardzo wiedzą, co się dzieje. Stają z bezradnością wobec tajemnicy wcielonego Boga...

Nic nie równa się ze spotkaniem Jezusa owiniętego w pieluszki. Nie bójmy się. Wejdźmy do groty. Spotkajmy się z Nim...

Ewangelista Mateusz nie przedstawia genealogii tak, jak ją rozumiemy dzisiaj. Jest to swoiste ‘opowiadanie teologiczne’, a nawet ‘chrystologiczne’, bo ukazuje życie Jezusa w kontekście tekstów biblijnych i innych, znanych mu materiałów. To historia pochodzenia Jezusa, ludzka i boska...

Jezus jest synem Dawida według ciała i Synem Bożym według Ducha. Poprzez zwyczajne, ludzkie doświadczenia, Bóg realizuje swoje odwieczne plany, ale zarazem ta historia ‘objawia’ człowieczeństwo Boga...

Doświadczenie Boga może wprawiać w zakłopotanie, może wzbudzać lęk. Dla Józefa, męża Maryi, perspektywa jej dziewiczego poczęcia jest trudna do zrozumienia i przyjęcia. Pouczenie, zachęta, mogą przyjść na różne sposoby. Potrzeba uważności i odwagi, by je przyjąć...

Jezus rodzi się na peryferiach świata, bo nie przyjęto Go w domach, a potem musi uciekać do Egiptu. Przyszedł do wszystkich, bez wyjątku, jako dziecko
w Betlejem. Nie gardzi trudnymi warunkami i nie wybiera lepszych...

Wpatrując się w oblicze narodzonego Jezusa, warto zastanowić się, co dla nas oznacza Tajemnica Wcielenia. Jezus stał się nadzieją dla świata. Narodził się, by stać się pokarmem i przynieść nam pokój i zbawienie. Jest światłem prowadzącym nas właściwymi drogami...

Jezus, stając się Chlebem Życia, rodzi się w naszych sercach za każdym razem, kiedy Go do niego przyjmujemy. Boże Narodzenie nie może być dla nas jedynie pięknym wspomnieniem lub świąteczną atmosferą, ale codziennym doświadczeniem...

Niech Jego miłość stanie się naszym przewodnikiem i siłą do trwania przy Nim w każdej chwili naszego życia...

Słowo – Bóg przyjmuje ciało, aby żyć wśród nas. Boże Narodzenie nie jest tylko odświętną datą w kalendarzu, jest naszym codziennym życiem z Bogiem, przychodzącym do nas każdego dnia...

...Jezu, proszę o głębokie doświadczenie Twoich narodzin w moim życiu... Proszę o zrozumienie tajemnicy Bożej historii... Dziękuję za Twoje wejście w naszą historię...

 

 

 

 

Flag Counter