18 KWIETNIA

WTOREK, Dzień powszedni

EWANGELIA - J 3, 7b-15 (Trzeba się powtórnie narodzić)

Jezus powiedział do Nikodema:
«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».
Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»
Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy,
i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

MEDYTACJA

Narodzić się na nowo, to przemienić swoje życie. Przemiana życia, o której mówi Ewangelista Jan, możliwa jest dzięki wierze i zaufaniu Jezusowi. Zaufanie prowadzi do miłości, a miłość jest procesem, który wymaga czasu...

Ten, który prowadzi do Jezusa i jest niezawodnym pomocnikiem w budowaniu relacji z Bogiem, to Duch Święty. To On pomaga w podejmowaniu codziennego trudu bycia blisko Niego...

Duch Święty wieje, kędy chce, przychodzi codziennie, czasami w niespodziewany sposób. Zawsze prowadzi do Boga, najlepszą dla człowieka drogą...

Największym pragnieniem Jezusa jest to, aby każdy z nas miał życie wieczne. Możemy go doświadczać już tu, w czasie ziemskiego życia. Jest ono możliwe dzięki bliskiej relacji z Bogiem poprzez osobistą modlitwę, sakramenty, a przede wszystkim przez dostrzeganie Jego obecności i działania w otaczającej nas rzeczywistości...

Wejście na drogę życia chrześcijańskiego, to przede wszystkim przygoda duchowa. Właśnie na tym poziomie odczuwamy ciągłe działanie i prowadzenie przez Ducha Bożego. Potrzeba nam wielkiej wrażliwości i elastyczności, aby poczuć te poruszenia. Sztywność i zatwardziałość sprawiają, że Duch nie dokona swojego dzieła...

Czas, by przyjąć ponownie, jak Apostołowie, Ducha Zmartwychwstałego Pana, aby w tym Duchu kształtować swoje życie, aby dać się Jemu prowadzić. Bez obecności Ducha, który rozlewa się w naszych sercach, niemożliwe jest wyznawanie Jezusa jako Pana...

Jezus mówi o potrzebie 'powtórnych narodzin'. To jest działanie Boga. Musimy temu się poddać. Nie możemy sami z siebie tego osiągnąć...

'Powtórne narodzenie' jest możliwe poprzez 'wywyższenie Syna Człowieczego'. Jest to pierwsza z janowych zapowiedzi wywyższenia Jezusa na krzyżu. W nim mamy drogę zbawienia, możliwość poznania Boga i zapowiedź tego, że Bóg przyciąga do siebie wszystkich...

Boże wybawienie przez krzyż nie ignoruje zła. Byłoby wtedy fałszywe. Przyjmuje je z miłości, przezwycięża przez przebaczenie i objawia, kim jest Bóg...

Można znać prawo i nie czuć ducha, który je przenika. Można zachowywać skrupulatnie przykazania i przepisy, a zaniedbywać miłość, która je ożywia. Prawdziwą Miłość zna nie ten, który stara się usilnie kochać, ale ten, kto przyjmuje ze spokojem fakt, że jest kochany...

Potrzebne jest zaproszenie Ducha Świętego do naszej codzienności, aby narodzić się na nowo. Jezus tłumaczy Nikodemowi, że jest to możliwe, kiedy przejdziemy z naszych śmierci (grzechy, słabości, kompleksy, niewiara we własne siły i umiejętności) do życia (bez nich)...

Otwórzmy się na Ducha Świętego, aby żyć bardziej i lepiej. Sami nie jesteśmy w stanie tego dokonać...

Wątpliwości Nikodema są uzasadnione. Znał prawo i proroków. Oczekiwał, jak inni, odnowienia Jerozolimy i czasu królestwa. Wszystko miał poukładane. Przy czym w jego wizji główna rola przywódcy i zarazem wykonania zadania związana była z osobą Mesjasza. On wszystkiego dokona, my będziemy spożywać owoce...

W tej układance były co najmniej trzy niewiadome. Nowe narodziny, wiatr nie wiadomo skąd przychodzący i dokąd prowadzący oraz obraz węża wywyższonego na pustyni. Czyli absolutna nowość...

Dla Nikodema decydujący był nie moment, gdy usłyszał o wietrze i wężu. Decydujący był moment, gdy Ciało Wywyższonego zdejmował z krzyża, a później, po trzech dniach, biegł do pustego grobu...

Nikodem wiedział, że warto dać się poprowadzić Wiatrowi w nieznane. Zapewne wiedział także i to, że wspólnota uczniów będzie szła dalej, przyoblekając się
w nowe formy życia i działania...

Nikodem wiedział również, że jedno we wspólnocie uczniów pozostanie niezmienne – Ten, który dał się wywyższyć, a wierzących w swoje wywyższenie przyoblekł, zanurzając w wodzie, udzielając im swego Ducha, by później, jak wiatr, bez lęku, szli w nieznane, zakorzeniając się w miejscu i czasie, ale i będąc ponad miejscem i czasem...

Wywyższenie Syna Bożego daje znacznie więcej. Wielu nie potrafi podnieść wzroku ku górze, jedni dlatego, że stracili nadzieję, inni przywykli do patrzenia
w dół. Być może straciliśmy sens patrzenia w górę. A sens jest...

Sensem jest Chrystus. Jeżeli spojrzymy w górę, zobaczymy zwycięstwo. Jeżeli wywyższymy Syna Bożego, uwolnimy się od codziennych, ziemskich trosk...

...Jezu, proszę o całkowitą uległość natchnieniom Ducha Świętego... Proszę o łaskę 'nowych narodzin' w Duchu... Dziękuję za Twój krzyż, który jest drogą zbawienia...

 


 

Flag Counter