2 KWIETNIA

NIEDZIELA, Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej

EWANGELIA - Mt 26, 14 – 27, 66 (Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Mateusza)

Zdrada Judasza

E. Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł:
I. Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?
E. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.

Przygotowanie Paschy

W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go:
T. Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?
E. On odrzekł:
+ Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami.
E. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.

Wyjawienie zdrajcy

Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł:
+ Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda.
E. Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego:
I. Chyba nie ja, Panie?
E. On zaś odpowiedział:
+ Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.
E. Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł:
I. Czyżbym ja, Rabbi?
E. Odpowiedział mu:
+ Tak, ty.

Ustanowienie Eucharystii

E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc:
+ Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.
E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc:
+ Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami, nowy, w królestwie Ojca mojego.
E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

Przepowiednia zaparcia się Piotra

Wówczas Jezus rzekł do nich:
+ Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce ze stada. Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei.
E. Odpowiedział Mu Piotr:
I. Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię.
E. Jezus mu rzekł:
+ Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.
E. Na to Piotr:
I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie.
E. Podobnie też mówili wszyscy uczniowie. Modlitwa i trwoga konania Wtedy przyszedł Jezus z nimi do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do uczniów:
+ Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę.
E. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich:
+ Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.
E. I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami:
+ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!
E. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra:
+ Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.
E. Powtórnie odszedł i tak się modlił:
+ Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!
E. Potem wrócił i zastał ich śpiących, bo oczy ich były zmorzone snem. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, wypowiadając te same słowa. Potem przyszedł do uczniów i rzekł do nich:
+ Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy! Oto blisko jest mój zdrajca.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak:
I. Ten, którego pocałuję, to właśnie On; Jego pochwyćcie!
E. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc:
I. Witaj, Rabbi!
E. I pocałował Go. A Jezus rzekł do niego:
+ Przyjacielu, po co przyszedłeś?
E. Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana, odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego:
+ Włóż miecz na swoje miejsce, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc wypełnią się Pisma, że tak się stać musi?
E. W owej chwili Jezus rzekł do tłumów:
+ Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie ująć. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków.
E. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.

Jezus wobec Sanhedrynu

Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim
z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik.
Tymczasem arcykapłani i cały Sanhedryn szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, chociaż występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęło dwóch, mówiąc:
T. On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować.
E. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego:
I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?
E. Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego:
I. Zaklinam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?
E. Jezus mu odpowiedział:
+ Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich.
E. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł:
I. Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Jak wam się zdaje?
E. Oni odpowiedzieli:
T. Winien jest śmierci.
E. Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili:
T. Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył!

Zaparcie się Piotra

E. Piotr zaś siedział na zewnątrz, na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła:
I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem.
E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł:
I. Nie wiem, o czym mówisz.
E. A gdy poszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli:
I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem.
E. I znowu zaprzeczył pod przysięgą:
I. Nie znam tego Człowieka.
E. Po chwili ci, którzy tam stali, podeszli i rzekli do Piotra:
T. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo nawet twoja mowa cię zdradza.
E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać:
I. Nie znam tego Człowieka.
E. A natychmiast zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który powiedział: Nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

Jezus wydany Piłatowi

A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go, zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata.

Koniec zdrajcy

Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł:
I. Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną.
E. Lecz oni odparli:
T. Co nas to obchodzi? To twoja sprawa.
E. Rzuciwszy srebrniki w stronę przybytku, oddalił się. A potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli:
T. Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew.
E. Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pola Krwi. Wtedy wypełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi rozkazał Pan.

Jezus przed Piłatem

Jezusa zaś postawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie:
I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim?
E. Jezus odpowiedział:
+ Tak, Ja nim jestem.
E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat:
I. Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie?
E. On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród

A na każde święto namiestnik miał zwyczaj uwalniać jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zgromadzili, spytał ich Piłat:
I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?
E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie:
I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu.
E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby żądały Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik:
I. Którego z tych dwu chcecie, żebym wam uwolnił?
E. Odpowiedzieli:
T. Barabasza.
E. Rzekł do nich Piłat:
I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?
E. Zawołali wszyscy:
T. Na krzyż z Nim!
E. Namiestnik powiedział:
I. Cóż właściwie złego uczynił?
E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli:
T. Na krzyż z Nim!
E. Piłat, widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej narasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc:
I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.
E. A cały lud zawołał:
T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
E. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyszydzony

Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:
T. Witaj, Królu żydowski!
E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

Droga krzyżowa

Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić.
Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc tam, pilnowali Go. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.

Wyszydzenie na krzyżu

Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc:
T. Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!
E. Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali:
T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.
E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

Śmierć Jezusa

Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:
+ Elí, Elí, lemá sabachtháni?
E. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili:
T. On Eliasza woła.
E. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, nasączył ją octem, umocował na trzcinie i dawał Mu pić. Lecz inni mówili:
T. Zostaw! Popatrzmy, czy nadejdzie Eliasz, aby Go wybawić.
E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie...

Po zgonie Jezusa

A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu.
Setnik zaś i jego ludzie, którzy trzymali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili:
T. Prawdziwie, Ten był Synem Bożym.
E. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Były wśród nich: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.

Złożenie Jezusa do grobu

Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. Udał się on do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu.
Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili:
T. Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi:
Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze od pierwszego.
E. Rzekł im Piłat:
I. Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie.
E. Oni poszli i zabezpieczyli grób, opieczętowując kamień i stawiając straż.

MEDYTACJA

Podniosła atmosfera wspólnej wieczerzy, zakłócona jedynie przez niezrozumiałe wyjście Judasza, który rozpłynął się w ciemności nocy, zaczęła stopniowo słabnąć, a w jej miejsce pojawił się wielki niepokój. Jezus wyraźnie żegna się z uczniami, a w takiej sytuacji pojawia się coraz więcej pytań...

Ogród Oliwny to miejsce, z którym łączy się wiele dobrych wspomnień. Tym razem staje się miejscem duchowego cierpienia. Apostołowie, zmęczeni napiętą atmosferą, opadają z sił. Jezus natomiast modli się, a duchowo już wyprzedza nadchodzące zdarzenia i cierpi, kona, umiera...

Jezus nie oczekiwał od uczniów, że go obronią, ale że razem z Nim zagłębią się w atmosferę smutku i cierpienia. To właśnie przeżywa Bóg w następstwie ludzkich grzechów...

Smutku nie da się odpędzić mieczem ani krzykiem, lecz dobrocią, która pochyla się nad drugim, przygniecionym przez cierpienie i grzech; dobrocią, która przytula, podnosi, obmywa rany i uzdrawia...

Piotr i inni Apostołowie podczas Ostatniej Wieczerzy, a zarazem pierwszej Mszy Świętej i ich pierwszej Komunii, wyrażają miłość, lojalność wobec Jezusa, gdy Ten mówi im, że Go zostawią i wątpią...

Niestety skończyło się na obietnicy. Zapewnienie okazało się być ulotnym życzeniem, gdy pojawiło się zagrożenie prześladowania. Lęk, strach, obawa o własne zdrowie i życie doprowadziły Piotra do zdrady, zaparcia się Tego, którego kochał...

Piotr nie znał siebie, nie był jeszcze w takiej sytuacji. Lęk i strach przygniotły go...

Każdy z nas może stanąć kiedyś wobec atakujących, prześladowców i choć jest wierzący, nie będzie wiedzieć, jak się zachować, co powiedzieć, by obronić swoją wiarę. To nie jest proste. Nie liczmy wtedy na własne siły. Już dziś powierzmy się Jezusowi, który za nas umiera...

Opis ostatnich chwil ziemskiego życia Jezusa jest obszerny. To nie dziwi, biorąc pod uwagę, jak traumatyczne to było przeżycie dla uczniów, ale też ze względu na to, że śmierć Jezusa na krzyżu jest widzialnym znakiem Jego zbawczego działania...

Chrystus nie wybawia nas ‘od śmierci', ale ‘przez śmierć'. On bierze na siebie nasze cierpienia, zanurza się w nasze groby, abyśmy mieli pewność, że On jest
z nami wszędzie, nawet w całkowitym nieszczęściu...

Wraz z Nim zyskujemy przekonanie, że śmierć nie jest ‘ostatnim słowem’, końcem wszystkiego. W ciszy grobu oczekujemy na przebudzenie i powstanie...

W ostatnich chwilach nie ma przy Jezusie uczniów. Jest Józef z Arymatei, kobiety, pogański żołnierz pod krzyżem, członek Sanhedrynu, Nikodem. Oni dbają
o Pana. Nie boją się, nie zapierają ani nie uciekają, bo są skoncentrowani na Panu...

Zauważmy, jak blisko jest od miłości i zachwytu ludzi, od śpiewów „hosanna”, rzucania pod kopyta osiołka palm, okrzyków zachwytu – do nienawiści i śmierci na krzyżu. Trwało to zaledwie kilka dni...

Bądźmy wierni Jezusowi, bez względu na to, co mówiły, mówią i będą mówić o Nim tłumy. Bądźmy wierni Ewangelii, żyjmy dekalogiem i przykazaniami miłości. Bez względu na to, jak szybko zachwyt tłumu będzie się zmieniał w cokolwiek innego...

„Aby się wypełniło Pismo”. To zdanie jest kluczem do zrozumienia jedności Starego i Nowego Testamentu. To, co było zapowiadane w Starym Testamencie wypełniło się w osobie Jezusa Chrystusa. Jest wiele zapowiedzi w Starym Testamencie, które umacniają naszą wiarę w Jezusa i wiarę Jezusowi...

"Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda. (...) Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda" (Mt 26, 21-23)...

Wypełniły się słowa Psalmu 41, 10: „Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem i który chleb mój jadł, podniósł na mnie piętę”...

Wtedy zapytał Go Piłat: „Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw tobie?”. On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił" (Mt 27, 13-14)...

W księdze proroka Izajasza 53, 7 czytamy w tzw. czwartej Pieśni Sługi Jahwe zapowiedź tego: „Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich”...

"Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili" (Mt 26, 67-68)..

W pierwszym czytaniu z Księgi Izajasza (50, 6) czytamy: „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem”...

"Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, nasączył ją octem, umocował na trzcinie i dawał Mu pić" (Mt 27, 48)...

Nawet drobne szczegóły były już wcześniej zapowiedziane, że spełnią się w odniesieniu do Mesjasza. Czytamy o tym w Psalmie 69, 22: „Dali mi jako pokarm truciznę, a gdy byłem spragniony, poili mnie octem”...

"Rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy" (Mt 27, 35)...

Rzymscy żołnierze, którzy rzucali losy o ubranie Jezusa nie wiedzieli, że wypełniają w ten sposób zapowiedź z Psalmu 22, 19: „Moje szaty dzielą między siebie
i losy rzucają o moją suknię”...

Wszystkie zapowiedzi w Starym Testamencie potwierdzają, że Jezus jest zapowiadanym Mesjaszem. On jednak pyta każdego z nas, tak jak zapytał Piotra:
A ty za kogo mnie uważasz? Kim jestem dla Ciebie?...

Piotrowi i Judaszowi Jezus zapowiedział upadek. Judasz zrobił to, co planował zrobić i za to mu zapłacono. Piotr nie planował tego, co zrobił. Nie chciał tego zrobić. Ostrzegano go, aby tego nie robił. Nawet uroczyście oświadczył, że nigdy tego nie zrobi...

Obaj, Piotr i Judasz, stanęli twarzą w twarz ze swoją winą. Judasz miał tylko wyrzuty sumienia, Piotr okazał smutek. Gdyby Judasz wrócił do Jezusa, zostałby zbawiony. On jednak całkowicie Go odrzucił. Piotr miał pragnienie pełnego miłości powrotu...

Grzesznika od świętego odróżnia tylko postawa wobec własnych grzechów. Pierwszy trwa w grzechu, drugi gorzko płacze...

Doświadczamy grzechu, jako krzywdy wyrządzonej ukochanej osobie. Dręczą nas wyrzuty sumienia, niepokój i smutek. Nie dlatego jednak, że złamaliśmy prawo kościelne, bo ta myśl nie przychodzi nam do głowy. Cierpimy dlatego, że zdradziliśmy najlepszą z miłości...

Często wychodzi się z założenia, że przyczyną upadku Judasza była miłość do pieniędzy. Tymczasem zarówno początek upadku Judasza, jak i jego koniec był związany z Eucharystią, sakramentem Miłości...

Pierwsza wzmianka Jezusa o tym, kto Go zdradzi, pojawiła się przy okazji zapowiedzi Eucharystii. Upadek Judasza nastąpił w noc jej ustanowienia, w noc Ostatniej Wieczerzy...

Eucharystia ma istotne znaczenie dla trwania w jedności z Chrystusem. Gdy tylko Jezus ją zapowiedział, natychmiast stała się sprawdzianem wierności Jego wyznawców. Najpierw odszedł od Niego tłum, dla którego Jezusowa nauka była za trudna. Potem stracił część uczniów oraz nastąpił podział wśród apostołów, ponieważ Judasz został nazwany zdrajcą...

Tylko jednemu z Apostołów spieszyło się do wyjścia z wieczernika. To był Judasz. Chciał, by msza skończyła się jak najszybciej. Ponieważ już umówił się na robienie interesów ze światem. W końcu okazał się także szybki w potępieniu samego siebie. Pobiegł wrzucić monety do Świątyni i w pośpiechu powiesił się...

Zawisła nad nami tajemnica Judasza. Wszędzie wdziera się zło skutecznego aktywizmu. Próbujemy naśladować organizację wielkich przedsiębiorstw. Zapominamy, że tylko modlitwa jest krwią, która może poić serce Kościoła. Ten, kto przestał się modlić, już zdradził. Już jest gotów na wszelkie kompromisy ze światem. Idzie drogą Judasza...

...Jezu, proszę o łaskę wiernej obecności przy Tobie, opuszczonym i zdradzonym... Proszę o łaskę trwania przy Tobie w każdej chwili, we wszystkich okolicznościach życia... Dziękuję za to, że uwalniasz mnie od strachu przed śmiercią i otwierasz perspektywę spotkania...

 

 


 

Flag Counter