21 LIPCA

ŚRODA, Dzień powszedni
albo wspomnienie św. Wawrzyńca z Brindisi, prezbitera i doktora Kościoła
albo wspomnienie św. Apolinarego, biskupa i męczennika

EWANGELIA - Mt 13, 1-9 (Przypowieść o siewcy)

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie,
a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha!»

MEDYTACJA

Różne rodzaje gleby, podłoża, ukazują naszą wewnętrzną złożoność. Jest w nas wiele obszarów, które chłoną Słowo Boga. Są jednak też inne, tak jałowe, że nie pozwalają na wydanie jakichkolwiek plonów...

Krajobraz jest zróżnicowany. Podobnie w nas, obok urodzajnych, są również obszary nieurodzajne. Są to miejsca skaliste, zadeptane lub pełne chwastów. Wydaje się, że lepiej je pominąć, nie zwracać na nie uwagi. Są jednak częścią krajobrazu...

W nas znajdują się różne miejsca. Bóg je zna i o nich nie zapomina, ponieważ są częścią nas. Są ważne. Spróbujmy je dostrzec i nazwać...

Nazwanie nieurodzajnych gleb oraz akceptacja tego, że są częścią krajobrazu, jest ważnym krokiem. To postawa, która pozwala na przyjęcie łaski...

Działanie łaski Bożej można porównać do deszczu, który spulchnia i użyźnia glebę. Wybierzmy więc ten obszar siebie, który szczególnie teraz potrzebuje deszczu...

Wyposażając człowieka w dwoje uszu i w jedne usta Bóg zdaje się pouczać: więcej słuchaj niż mów. W prologu do największego przykazania, tj. do przykazania miłości, Bóg mówi: Słuchaj Izraelu! (Pwt 6, 4)...

Posiadając sprawny słuch ciała, możemy być głusi duchowo. Słowo Boże może wchodzić jednym, a wychodzić drugim uchem, a przecież ono chce mieszkać
w sercu człowieka, chce dotknąć i ogarnąć wiarą serce...

Bóg sieje... Ziarnem jest nie tylko Jego słowo. Przejście przez Morze Sitowia także było ziarnem. I cudowne uzdrowienia, nakarmione tłumy, podniesieni
z grzechu grzesznicy i ocalona jawnogrzesznica…

Bóg sieje... Czasem poruszający kaznodzieja, innym razem nieco przynudzający. I żarliwy świadek Ewangelii na ulicy, chore dziecko pocieszające rodziców, grosz w kapeluszu żebraka i zatroskana matka…

Bóg sieje... Choć czasami Jego ziarno wydaje nam się być mizernym pokarmem. Wody za mało, manna nie smakuje, a On, mimo wszystko, wierny do końca
i hojny do przesady. Aż chce się zawołać: chwała Panu!...

Ewangelia, Słowo zasiane przez Chrystusa – Siewcę w naszych sercach, nie oznacza łatwizny i jest wymagające. Trzeba nam umieć nie tylko słuchać, ale usłyszeć to Słowo. Zróbmy wszystko, aby ziarno Ewangelii przyniosło obfity owoc w naszym codziennym życiu...

On mówił, tłumy Go słuchały. Siał ziarno słowa w różne serca. Miał świadomość, iż rzuca ziarno na skałę, między chwasty, w ziemię płytką oraz żyzną. Bóg podejmuje to ryzyko i nie przestaje kierować słowa do człowieka...

Oto drogowskaz dla nas, załamujących ręce nad wiarą współczesnego świata i nad współczesnych Kościołem. Nie przestawać mówić o Bogu i Jego miłości do człowieka. Chociaż może nam się to wydawać nudne i niemodne...

Powtarzane z wiarą słowa Ewangelii mają moc kruszyć i użyźniać serce człowieka. Byle tylko starczyło nam wiary w prawdę o Słowie, które stało się ciałem
i zamieszkało między nami...

...Boże, zastanawiam się, jaką glebą jestem... Nie jestem kimś, kto jest najlepszy i pierwszy w dążeniu do świętości...Topornie zmagam się ze swoimi słabościami, przyzwyczajeniami, grzechem, kompleksami, buntuje się na krzyże...

...Czasami jestem żyzną glebą, a innym razem taką płytką lub zadeptaną, prawie jałową, z której nie będzie dobrego plonu... Boże, proszę o pomoc, bo widzę, że sam, bez Ciebie, kiepsko sobie radzę, a przemiana w człowieka Ewangelii idzie mi bardzo trudno...

...Panie, pomóż mi dostrzegać i akceptować mój wewnętrzny krajobraz... Niech Twoja łaska, wraz z moim działaniem, sprawią, że życie zakwitnie wszędzie tam, gdzie go jeszcze nie ma... Daj mi serce do głębi żyjące Słowem Bożym...


 

 

Flag Counter