26 CZERWCA

ŚRODA, Dzień powszedni
albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera

EWANGELIA - Mt 7, 15-20 (Fałszywi prorocy)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach.
Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach».

MEDYTACJA

„Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak” (Mk 4,26-27)...

"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach"
(Mt 7, 15-16). Modlitwa i rozważanie Słowa Bożego dają światło, które pozwala odróżnić prawdę od fałszu.

W życiu każdego dnia dokonujemy różnych wyborów. Pytamy kogoś o radę, albo sami komuś doradzamy. Ważne jest to, kto jest w naszym życiu punktem odniesienia oraz to, czy konfrontujemy to, co mówią ludzie, z tym, co mówi Jezus.

Kryterium trafności naszych wyborów i działań są ich owoce. Jezus powiedział, że po owocach poznamy, czy to, co czynimy, jest dobre. Aby wydawać dobre owoce, musimy czerpać ze źródła, które daje życie. Tym źródłem jest więź z Jezusem.

"Nie może dobre drzewo wydać złych owoców" (Mt 7, 18)... "po owocach ich poznacie" (Mt 7, 16)... Istotne jest więc to, jakie są nasze owoce, czyli efekty naszych wysiłków i zmagań, ale także naszej modlitwy i naszego życia sakramentalnego.

Jezus oczekuje od nas dobrych owoców i zapewnia, że takie będą jeśli będziemy dobrymi drzewami, a więc kimś, kto jest dobrze uformowany. To oczywiście nie wyklucza upadków, bo przecież, tak naprawdę, jesteśmy jak "naczynia gliniane" (2 Kor 4, 7).

Ważne jest to, abyśmy umieli stanąć w prawdzie, gdy stwierdzimy, że jesteśmy słabi. W naszej wędrówce wiary ważna jest więc systematyczność, która wymaga od nas i wyznacza konkretny czas skupienia, rachunku sumienia i konsekwentnej wędrówki do domu Ojca.

Dobre owoce, to nie sukcesy. Tu chodzi o to, co rozsiewamy wokół siebie, czym emanujemy i jakim staje się środowisko, które współtworzymy. Wokół człowieka naprawdę dobrego rodzi się dobro i jest go coraz więcej.

Aby przynosić dobre owoce trzeba być dobrym wewnętrznie i trzeba zasilać swe wnętrze dobrym pokarmem. Aby było to możliwe - trzeba być uczniem Jezusa. Tylko On jest w stanie uczynić nas naprawdę, czyli wewnętrznie dobrymi i przynoszącymi dobre owoce.

Oby rozpoznawano nas po ewangelicznych owocach, czyli po miłości, przebaczeniu, szacunku i dziełach miłosierdzia. Tylko w powrocie do Ewangelii jest szansa na to, abyśmy zyskali wiarygodność. Będziemy dobrzy, jeśli będziemy owocem życia Jezusa.

Łatwo pomylić się i źle ocenić rzeczywistość. Trzeba w sobie mieć dużo cierpliwości, bo wszystko ma swój czas. Dobro, które damy drugiemu człowiekowi, kiełkuje w jego sercu nawet wtedy, gdy na zewnątrz nic o tym nie świadczy. Tak samo zło, które mu uczynimy...

Warto czynić dobro, a tym samym pomnażać go. Ale wymaga to od nas, by zaufać sile dobra, cichej, niedostrzegalnej, ale tak mocnej, że kruszącej nawet więzy śmierci.

Wiele ludzi chce zmieniać Ewangelię. Prawdziwy prorok jest gotów zapłacić życiem za wierność Ewangelii. Fałszywi prorocy nie wiedzą, co to jest wierność
i posłuszeństwo Ewangelii. Wolą jałową popularność. Zawsze musimy więc oceniać po owocach, jakie wydają.

Podziękujmy za czas modlitwy i spróbujmy popatrzeć na owoce swoich decyzji i działań... Prośmy o łaskę dobrego rozeznania życiowych decyzji i wyborów...


 

 

Flag Counter