17 MAJA

PIĄTEK, Dzień powszedni

EWANGELIA - J 14, 1-6 (Ja jestem drogą, prawdą i życiem)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

MEDYTACJA

Jezus żegna się z uczniami i zapewnia o kolejnym bliskim spotkaniu, tym razem już w wieczności. Spotkania i rozstania są nieodłącznym elementem naszego życia. Niektórych nie wybieramy, zaskakują nas i postrzegamy je jako bolesną stratę...

Pomyślmy o swoim życiu duchowym... O chwilach, kiedy przeżywamy obecność Jezusa i o chwilach, kiedy wydaje nam się, że nas opuścił...
Lęk, smutek, tęsknota i żal to naturalne emocje, które towarzyszą nieobecności...

W chwilach milczenia Boga, warto przypomnieć sobie Jego słowa: „Niech się nie trwoży serce wasze”. Rozstanie jest krótkie, a życie z Nim nie ma końca.

Ci, których kochamy, nie odchodzą na zawsze. Jezus swoim życiem ukazał najważniejszą prawdę, że miłość jest silniejsza od śmierci. Wytyczył drogę do Domu Ojca, w którym odnajdziemy siebie na nowo, żyjąc pełnią życia.

Jezus zaprasza nas na drogę do Domu Ojca i prowadzi. Nie wymaga czegoś nadzwyczajnego. Oczekuje jedynie odrobinę miłości.

Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem. To oznacza, że naśladując Go jesteśmy na właściwej drodze. Patrząc na Niego, odkrywamy prawdę o sobie, o świecie
i Bogu. Zbliżając się do Niego, doświadczamy nowego, pełnego życia.

Kto jest na właściwej drodze, zna prawdę, żyje nowym, wiecznym życiem i nie trwoży się. Jest szczęśliwy, nawet jeśli nie jest jeszcze u kresu drogi, jakim jest pełne zjednoczenie z Bogiem. Nawet jeśli doznaje różnych smutków i cierpień...

Jezus spowoduje to, że nasze życie będzie zupełnie inne, gdy Mu uwierzymy i poddamy się Mu. Bez wiary w Niego i poddania się Mu nie doświadczymy tego. To nie słowa, gesty i cuda Jezusa są dobrą nowiną, ale On...

Prawdziwe życie czeka na nas po drugiej stronie. To dobra wiadomość. Wystarczy tam miejsca dla wszystkich. Lęk, który w nas się pojawia w związku
z odejściem z tego świata pokazuje, jak mało wierzymy, że Bóg jest i na końcu drogi czeka z czułą i troskliwą miłością.

Mamy żyć ze świadomością celu. Tym celem jest Dom Ojca. Aby móc ten cel osiągnąć, potrzebna jest znajomość drogi, która do niego prowadzi.
Jezus określa siebie jako drogę, która prowadzi do Domu Ojca.

Tylko przez Jezusa Ojciec objawia prawdę o możliwości wiecznej wspólnoty z Sobą i daje prawdziwe życie. Jest to możliwe wyłącznie przez Chrystusa,
z Chrystusem i w Chrystusie.

Życie każdego z nas jest związane z domem, który tworzymy każdego dnia, budujemy we wzajemnych relacjach rodzinnych i w modlitwie. Wszystko, co tu czynimy na ziemi, jest przygotowaniem do mieszkania w Domu Ojca. Bo prawdą jest, że wracamy do Domu Ojca...

Serca wielu z nas wypełnia trwoga, ból i lęk. Tym czego nam najbardziej brakuje, to nadzieja i pokój serca. Jednak to ofiaruje nam Jezus: „Ja jestem drogą
i prawdą, i życiem”. W tych słowach jest źródło nadziei. On chce, abyśmy przyjęli ten dar.

Świadomość, że w Domu Ojca jest mieszkań wiele, daje nam nadzieję i budzi pokój serca. Ponieważ wierzymy, to mamy nadzieję i wewnętrzny pokój serca...

Pomyślmy o tych, którzy odeszli z naszego życia i z tego świata... Otoczmy ich swoją modlitwą z ufnością, nadzieją i wiarą... Zwróćmy się całym sercem
w prawdzie do Jezusa i powierzmy Mu swoją drogę i życie... Prośmy o głęboką więź z Nim i Ojcem...


 

Flag Counter