12 LISTOPADA

PONIEDZIAŁEK, Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennika

EWANGELIA - Łk 17, 1-6 (Obowiązek przebaczania)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu
u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.
Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu».
Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary».
Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna».

MEDYTACJA

Dziś Jezus mówi o przebaczeniu.
Poucza swoich uczniów, jak postępować w przypadkach zgorszeń...

Jezus patrzy na świat realnie, dlatego mówi: „niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia”.
Nie chodzi tu o domniemane zgorszenia powstające w wyniku niezaspokajania czyjegoś kaprysu lub próby manipulacji.
Chodzi raczej o takie, które powodują zaburzenie relacji, uderzając w godność człowieka.
Są to realia spotykane na co dzień...

Jezus zaprasza swoich uczniów do czujności.
Mówi, żeby uważali na samych siebie.
On wie, że również uczniowie mogą być źródłem zgorszenia dla innych.
Czasami dzieje się to z nieświadomości i niejako wbrew intencjom.
Może wystarczyć jedno nieostrożne słowo, które będzie miało negatywne wpływ na bliźniego.
Jezus zachęca do przebaczania...

Jezus zachęca nas, by na prośbę o przebaczenie odpowiadać przebaczeniem: zdejmować ciężar winy.
Mamy unikać wszelkich form odwetu, a tym bardziej zemsty.
Czasami przychodzi pokusa, by odwrócić się plecami od tego, kto stoi z otwartym sercem...

Uświadommy sobie obecność Jezusa.
Popatrzmy na Niego jak na wzorzec przebaczania.
Zwróćmy się do niego w ciszy serca: „Wspomóż mnie, Boże zbawienia mego, przez wzgląd na chwałę Twojego imienia.
Wyzwól mnie, i odpuść moje grzechy przez wzgląd na Twoje imię”.
Naucz mnie mądrze upominać i hojnie przebaczać...

"Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą" (Łk 17, 1)...

Najgorszą formą zgorszenia jest brak przebaczenia i miłosierdzia, nawet wówczas jeśli miałyby być one skierowane w kierunku tych, którzy nas skrzywdzili.
Umiejętność przebaczenia jest oznakiem naszej wiary i świadectwem całkowitego, ufnego podporządkowania się słowu Bożemu.
Dlatego wszyscy potrzebujemy wiary, która opiera się na akceptacji dzieła Bożego w nas...

Dziś Jezus porusza trzy tematy.
Pierwszy dotyczy zgorszenia.
Często bywamy powodem zgorszenia (czynimy kogoś gorszym, lub przynajmniej mniej dobrym) mimo woli.
Jezus mówi tu oczywiście o sytuacji, gdy ktoś gorszy celowo, świadomie i z premedytacją.
Taki ktoś to "chodzące nieszczęście", dlatego mniejszym nieszczęściem byłoby, gdyby wpadł do morza z kamieniem młyńskim u szyi, co nie oznacza oczywiście, że należy mu tego życzyć...

Temat drugi mówi o tym, jak ważne jest przebaczenie.
Przebaczenie (dane temu, kto żałuje) jest cudownym lekarstwem na zło.
Nic tak bardzo nie czyni tego świata lepszym, jak właśnie przebaczenie żałującemu...

I temat trzeci: wiara.
Gorczyca ewangeliczna jest mniejsza od maku.
Oczywiście wiara nie służy do przesadzania drzew, ale nawet mała wiara potrafi czynić cuda.
Pamiętajmy jednak, że wiara, o której mówi Jezus to nie jest wiara w istnienie Boga (taką wiarę ma nawet diabeł), ale jest to osobista i realna (żywa) relacja
z Bogiem...

Przebaczać.
To trudna nuka dla chrześcijanina.
Mamy być przecież specjalistami od niej, także od miłości, szacunku, troskliwości, wprowadzania pokoju, bez względu na to kogo spotykamy, a nie od nienawiści, wojen, wojenek, sączenia jadu i obelg.
Obyśmy do tego dorastali...

Bóg nigdy nie odmawia przebaczenia, a ty?
Powinniśmy być gotowi wybaczyć zawsze.
Nawet tym, którzy w swoim postępowaniu nie widzą nic złego.
Co nie znaczy, że powinnismy zawsze zrezygnować z dochodzenia sprawiedliwości…

Choć radość jest owocem działania Ducha, to przecież nie ona jest miernikiem wierności Ewangelii.
A Jezus uczył też, że błogosławieni, którzy się smucą…

Jezus zna nas do samej głębi.
Zna każde dobro, które mieszka w naszym sercu, ale wie także wszystko o naszej kruchości i skłonności do złego.
Przypomina nam, że „nie podobna, żeby nie przyszły zgorszenia”.
Zły będzie chciał uderzać w nasze najsłabsze miejsca...

„Uważajcie na siebie”.
Jezus chce nas przestrzec.
Miejsca naszych złych skłonności mogą stać się także powodem do zgorszenia i do grzechu dla słabych...

Jezus wstawia się za tymi, którzy nas skrzywdzili.
Chce, abyśmy im przebaczyli, nawet jeśli zawinili przeciw nam wiele razy...
Przebaczenie nie jest pobłażaniem złu.
Wielką jednak umiejętnością jest takie upominanie, które nie pognębia, lecz pomaga zobaczyć zło i żałować...

Jezus chce nas przekonać, że jeśli będziemy głęboko wierzyć, nie będzie dla nas rzeczy niemożliwych.
Jeśli uwierzymy, że On może wyrwać z naszego serca nasze niechęci, nieuleczone krzywdy i zniewolenia, to właśnie tak będzie...

Prośmy o głęboką wrażliwość na słowa Jezusa, które czytamy w Ewangelii...

SUMMA SUMMARUM

"Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą" (Łk 17, 1).

Jezus zachęca nas, by na prośbę o przebaczenie odpowiadać przebaczeniem. Mamy unikać wszelkich form odwetu, a tym bardziej zemsty.

Najgorszą formą zgorszenia jest brak przebaczenia i miłosierdzia. Umiejętność przebaczenia jest oznakią naszej wiary i świadectwem całkowitego, ufnego podporządkowania się Bożemu słowu.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus podejmuje trzy tematy: zgorszenie, przebaczenie i wiarę. To niezwykle trudna nauka dla każdego z nas, ale niezbędna.

Często, mimo woli, bywamy powodem zgorszenia. Jezus mówi oczywiście o sytuacji, gdy ktoś gorszy celowo, świadomie i z premedytacją.

Przebaczenie, dane temu, kto żałuje, jest skutecznym lekarstwem na zło. Nic tak bardzo nie czyni tego świata lepszym, jak właśnie przebaczenie.

Oczywiście wiara nie służy do przesadzania drzew, ale nawet mała wiara potrafi czynić cuda. Pamiętajmy jednak, że wiara, o której mówi Jezus to nie jest wiara w istnienie Boga, bo taką taką wiarę ma nawet szatan, ale jest to osobista i realna, żywa, relacja z Bogiem.

Mamy być specjalistami od przebaczania, także od miłości, szacunku, troskliwości i wprowadzania pokoju, bez względu na to, kogo spotykamy, a nie specjalistami od nienawiści, wojen, wojenek, sączenia jadu i obelg. Obyśmy do tego dorastali.

Powinniśmy być gotowi wybaczyć zawsze. Nawet tym, którzy w swoim postępowaniu nie widzą nic złego. Co nie znaczy, że powinniśmy zawsze zrezygnować
z dochodzenia sprawiedliwości.

Jezus zna nas do samej głębi. Zna każde dobro, które mieszka w naszym sercu, ale wie także wszystko o naszej kruchości i skłonności do złego. Przypomina, że zły będzie chciał uderzać w nasze najsłabsze miejsca.

„Uważajcie na siebie”. Jezus chce nas przestrzec. Miejsca naszych złych skłonności mogą stać się powodem do zgorszenia i do grzechu dla słabych.

Jezus wstawia się za tymi, którzy nas skrzywdzili. Chce, abyśmy im przebaczyli, nawet jeśli zawinili przeciw nam wiele razy.

Przebaczenie nie jest pobłażaniem złu. Wielką jednak umiejętnością jest takie upominanie, które nie pognębia, lecz pomaga zobaczyć zło i żałować.

Jezus chce nas przekonać, że jeśli będziemy głęboko wierzyć, nie będzie dla nas rzeczy niemożliwych. Jeśli uwierzymy, że On może wyrwać z naszego serca nasze niechęci, nieuleczone krzywdy i zniewolenia, to właśnie tak będzie.

 

 

 

Flag Counter