24 WRZEŚNIA

PONIEDZIAŁEK, Dzień powszedni

EWANGELIA - Łk 8, 16-18 (Przypowieść o lampie)

Jezus powiedział do tłumów:
„Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło.
Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.

MEDYTACJA

Jezus przedstawia obraz zapalonej lampy, która oświeca wchodzących do domu.
Chwilę wcześniej opowiadał przypowieść o siewcy i zachęcał do prowadzenia życia inspirowanego Słowem Bożym.
Teraz zwraca uwagę bardziej na to, żeby usłyszanego Słowa nie chować dla tylko siebie.
Chowanie dla siebie nauki Bożej może prowadzić do zagaszenia światła również w sobie, a to z kolei powoduje oddalanie się od Boga...

Dla zgromadzonego tłumu to Jezus jest jak światło.
Coś sprawia, że ludzie chcą Go słuchać, idą za nim i sprowadzają innych.
Wieść o Nim się rozchodzi...
Jezus pragnie, żebyśmy z Jego powodu, napełnieni Jego światłem, pociągali za sobą innych...

Każdego wierzącego oświeciło światło Boga, to znaczy, obudziło w nim wiarę...
Kiedy i jak było tak z nami?...

Wbrew pozorom, Bóg objawia się bardzo wyraźnie.
Objawienie Boże nie jest nachalne, ale jest wyraźne.
W każdym razie, kto chce, może poznać Boga, Jego mądrość i miłość.
Potrzebne jednak jest zaangażowanie człowieka w przyjęcie tego objawienia.
Potrzebny jest pewien wysiłek poznania, który udowodni, że faktycznie chcemy Boga poznać.
Kto ma determinację w poznawaniu Boga, temu to poznanie będzie dane.
Bóg jest w zasięgu ręki, ale trzeba ją wyciągnąć, aby Go dotknąć...

Światłem i bogactwem dla nas jest Ewangelia.
Obyśmy chcieli jej nie chować tylko dla siebie, jak próbuje nam wmówić dzisiejsza „poprawność”, ale dawać ją również innym...

Słyszeć a słuchać, to jednak co innego.
Potakiwanie nic nie znaczy, jeśli nie idzie za tym konkretne zaangażowanie.
Odmowa nie jest tragedią, jeśli jest daniem sobie chwili do namysłu.
Najgorzej zaś łudzić się, że to potakiwanie wystarczy...

Prośmy o wewnętrzną prawość i uczciwość...

Prośmy Jezusa o to, aby nasze czyny, postawy i słowa rozświetlały innym drogę do Boga...

SUMMA SUMMARUM

Jezus zwraca uwagę na to, aby usłyszanego Słowa nie chować tylko dla siebie. Chowanie wyłącznie dla siebie nauki Bożej może prowadzić do zagaszenia światła również w sobie, a to powoduje oddalanie się od Boga.

Jezus dla nas jest jak światło. On chce, abyśmy z Jego powodu i napełnieni Jego światłem, pociągali za sobą innych.

Każdego wierzącego oświeciło światło Boga, to znaczy, obudziło w nim wiarę. Kiedy i jak było tak z nami?

Objawienie Boże nie jest nachalne, ale jest wyraźne. Kto chce, może poznać Boga, Jego mądrość i miłość. Kto ma determinację w poznawaniu Boga, temu to poznanie będzie dane. On jest w zasięgu ręki, ale trzeba ją wyciągnąć, aby Go dotknąć.

Słyszeć a słuchać, to zupełnie co innego. Potakiwanie nic nie znaczy, jeśli nie idzie za tym konkretne zaangażowanie. Odmowa nie jest tragedią, jeśli jest daniem sobie chwili do namysłu. Najgorzej, to łudzić się, że potakiwanie wystarczy.

Światłem i bogactwem dla nas jest Ewangelia. Obyśmy chcieli jej nie chować tylko dla siebie, ale dawać ją również innym.

Prośmy Jezusa o wewnętrzną prawość i uczciwość, o to, by nasze czyny, postawy i słowa rozświetlały innym drogę do Boga...

 

 

Flag Counter