22 KWIETNIA

PIĄTEK, Dzień powszedni

EWANGELIA - J 14, 1-6 (Ja jestem drogą, prawdą i życiem)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

MEDYTACJA

Chrześcijaninem jesteś prawie od urodzenia...
Czy znasz i pamiętasz inną rzeczywistość duchową w swoim życiu?...
Dlaczego więc, jak Tomasz, często stajesz przed Jezusem z wątpliwościami i pytaniami?...

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii wypowiadane są podczas Ostatniej Wieczerzy.
Jest to trudna chwila...
Apostołowie nie rozumieją, co się dzieje, mają poczucie zagrożenia i przeczuwają, że Jezusowi coś grozi.
I choć to Jezus jest w niebezpieczeństwie, a nie oni, to jednak On uspokaja uczniów i przekonuje, że obecne wydarzenia nie są przypadkowe i są zapowiedzią wielkiej rzeczywistości...

Często w życiu możesz, jak Tomasz, czuć się zdezorientowany i zagubiony...
Prawda jest taka, że twój los zna tylko Bóg i chwile, kiedy wydaje ci się, że wiesz, co cię czeka, są bardziej złudne od tych chwil pełnych wątpliwości...

Jezus wskazuje wszystkim sposób na życie: to On jest Drogą, Prawdą i Życiem...

Jezus obiecuje każdemu miejsce w domu Ojca...
Droga nie jest prosta, bo trzeba iść z Jezusem, czyli z krzyżem i odrzuceniem, ale za to w pełnej wolności i z sercem przepełnionym miłością...
On cię do tego zaprasza i obiecuje swoje towarzystwo...
Czy przyjmujesz to zaproszenie?...

W dzisiejszym Pierwszym Czytaniu z Dziejów Apostolskich (Dz 13, 26-33) Św. Paweł zwraca szczególną uwagę na tych, którzy boją się Boga, gdyż oni pierwsi mogą przyjąć Jego orędzie...

Bojaźń Boża, która nie jest paraliżującym lękiem, lecz pokornym uznaniem majestatu Boga i zależności od Niego...
Sam Chrystus dawał tego przykład, klękając przez Bogiem Ojcem do modlitwy.
Nie miał oporu demonstrować swojego uniżenia, oddania i zależności.
Bo Bojaźń Boża to początek mądrości, a ci, którzy ją mają, są szczęśliwi na wieki...

Przysłowie żydowskie mówi: „Człowiek myśli, Bóg się śmieje”...
Może niełatwo przyjąć taki obraz, ale codzienne doświadczenie wskazuje jednoznacznie, że twoje najbardziej przemyślane i przygotowane plany, dalekie są od tego, co było potrzebne i co było Bożym zamiarem…

Są bowiem istotne różnice pomiędzy myśleniem ludzkim a zamiarami Boga.
Opieranie się jedynie na własnym osądzie i przekonanie o niższości innych, zawsze doprowadzą do przegranej, gdy nie ma w tym wszystkim Ewangelii...

Zachowaj zatem zdrowy sceptycyzm i ostrożność w wydawaniu kategorycznych sądów o ludziach
i o Bogu...

Człowiek myśli, Bóg się śmieje”...
Tak, ale śmieje się z radości, że nierozsądne ludzkie plany może obrócić w zbawienie człowieka...

Jezus jest kimś więcej niż prorokiem i wybitnym nauczycielem.
On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
To oznacza, że gdy Go naśladujesz, to jesteś na właściwej drodze...

Patrząc na Niego - odkrywasz prawdę o sobie, o świecie i o Bogu...
Zbliżając się do Niego - doświadczasz nowego, pełnego życia...

Znasz zatem prawdę i żyjesz nowym, wiecznym życiem, a dzięki temu - nie lękasz się i jesteś szczęśliwy, nawet jeżeli nie jesteś jeszcze u kresu drogi, jakim jest pełne zjednoczenie z Nim...

Jednak bez wiary w Niego i poddania się Mu - nie doświadczysz tego wszystkiego...

Idziesz więc właściwą drogą?...
Drogą, w prawdzie, do życia?...

Proś o łaskę podążania w prawdzie drogą do domu Ojca...

Proś, aby Jezus spełnił swoją obietnicę, że kiedy powtórnie przyjdzie, zabierze cię do siebie, byś mógł być tam, gdzie On...

 

 

Flag Counter